Jeszcze parę lat temu wypożyczalnie filmów były takim samym elementem osiedlowego krajobrazu w Polsce, jak pizzerie i sklepy monopolowe. Dziś, w dobie internetowego piractwa i rozwoju nośników przechowywania danych, wypożyczalnie znikają jedna po drugiej.
Kaseta VHS, fot. Interia.pl
Na rynku przetrwać mogą już tylko najsilniejsi – dochody odnotowują przede wszystkim duże sieciówki, jak
Beverly Hills Video czy
Video World, oraz co bardziej zaradni przedsiębiorcy lokalni, którzy od lat działają na ograniczonym i sprawdzonym rynku, np. w miejscowościach poniżej 50 tys. mieszkańców. Popularność, jaką cieszyła się ta forma biznesu na przełomie lat 80. i 90., bezpowrotnie przeminęła – wypożyczalnie, które kiedyś znajdowały się dosłownie na każdym rogu, dziś są już tylko pordzewiałymi barakami i zapuszczonymi garażami; przestrzeniami, które zapełniły się gratami lub, po prostu, ciszą.
Mapa Polski to prawdziwe cmentarzysko wypożyczalni filmowych – można śmiało założyć, że na przestrzeni lat upadło ich co najmniej kilka tysięcy. Kim byli ich właściciele? Dlaczego zdecydowali się na tę formę biznesu – z pasji do kina, czy z pobudek finansowych? Co robią teraz? Jakie historie są w stanie przywołać z przeszłości?
Odpowiedzi na te pytania będziemy szukać w naszym nowym cyklu. Jego nazwa dość bezpośrednio nawiązuje do zainicjowanej przez
Ewę Cieniak i
Bartka Nowakowskiego akcji
„Tu było kino”, której celem było (i wciąż jest!) zachowanie pamięci o zamkniętych przybytkach X Muzy. Archiwizowanie materiałów o nieczynnych kinach, często posiadających wieloletnią, przedwojenną tradycję, zakończyło się wydaniem albumu, w którym wspomnieniami dzielili się m.in. reżyser
Krzysztof Krauze, krytyk
Tadeusz Sobolewski i aktor
Janusz Gajos.
Aspiracje naszego cyklu są nieco mniejsze – 1-2 razy w miesiącu pod szyldem
„Tu była wypożyczalnia” pojawi się tekst o jednej z nich. A w nim rozmowa z właścicielem, historia miejsca, ciekawe wspomnienia, być może kilka zdjęć. To, jakie miejsca będą tu opisywane, zależy także od Was – zgłaszajcie swoje sugestie, opisujcie miejsca, które pamiętacie z dzieciństwa. A jeśli sami byliście właścicielami wypożyczalni, czy to jeszcze kaset, czy już płyt, odezwijcie się, podzielcie wspomnieniami.
Pierwszy tekst już w przyszłym tygodniu.
Propozycje miejsc można wysyłać na adres:
p.plucinski@portalfilmowy.pl