Czy można sobie wyobrazić lepszy chwyt marketingowy dla filmu niż obecność
Justina Biebera w obsadzie? Nawet najgorsza szmira z jego nazwiskiem w
czołówce ma szansę przyciągnąć do kin tłumy nastoletnich fanów.
Bajecznie bogaty małoletni idol nastolatek (1 marca kończy 18 lat), na
co dzień wokalista,
Justin Bieber dostał propozycję zagrania w remake'u
"Strachu" z 1996 roku. Do współpracy w thrillerze miał go namówić
Mark
Wahlberg - zagrał m.in. w filmach
"Fighter" i
"Boogie Nights", znany
również jako piosenkarz o pseudonimie
Marky Mark.
"Strach"
Jamesa Foleya to jeden z pierwszych aktorskich sukcesów Wahlberga i młodziutkiej
Reese
Witherspoon. Gra ona dziewczynę, która po śmierci matki
wikła się w związek z psychopatą. W najnowszej wersji filmu Bieber
miałby wcielić się w postać toksycznego chłopaka.
Jak dotąd, pochodzący z Kanady, gwiazdor pop ma na koncie role w
autobiograficznym filmie "Never Say Never" oraz epizod w serialu "CSI:
Kryminalne zagadki Las Vegas".