Mając za sobą aferę nazistowską, którą wywołał w Cannes, Lars von Trier może powrócić spokojnie do pracy nad swoją najnowszą "Nimfomanką" (The Nymphomaniac). Wiadomo, że na planie po raz kolejny pojawi się jego francuska muza Charlotte Gainsbourg.
Variety donosi, że gwiazda
"Antychrysta" i
"Melancholii" -
Charlotte Gainsbourg dostanie główną rolę w najnowszym filmie duńskiego reżysera. Jej regularna obecność na planach prowokatora zasługuje na uwagę, tym bardziej, że praca dla niego nie należy do łatwiejszych i przyjemniejszych. Większość aktorek kończy współpracę z nim obiecując sobie "nigdy więcej!".
Björk przeklinała współpracę z nim w
"Tańcząc w ciemnościach", podobnie
Nicole Kidman nigdy już nie wróciła do trylogii po tym, jak zrealizowali razem
"Dogville" (w drugiej części
"Mandarlay" zagrała już inna aktorka
Bryce Dallas Howard, podczas gdy trzecia
"Washington" jeszcze nie powstała).
"Nimfomanka" pozostaje na etapie cyzelowania scenariusza. Na razie wiemy tylko tyle, że będzie to przekrojowa historia życia erotycznego pewnej kobiety. Film ma być podzielony na osiem rozdziałów i nakręcony w dwóch wersjach: soft i harcore.