Dla każdego kto kocha "Hydrozagadkę" Andrzeja Kondratiuka, odpowiedź na pytanie "Jak wyglądali ci ludzie?" jest oczywista: "Zwyczajnie, jeden był w turbanie, drugi na czarno. Tylko ten trzeci wydawał mi się dziwny… Liliput… Przebrany za górala… Udawał dziecko".
Dwaj pierwsi to maharadża Kaburu (
Roman Kłosowski) i demoniczny doktor Plama (
Zdzisław Maklakiewicz). A kim był trzeci? Ten, który wziął koszyk i kwiaty, by na Okęciu geniusz mógł pokłonić się przed mamoną? Ten, który skacowany upokarzał się za 500 złotych? Ten, który w remizie wśród rozbawionych par, śmiechu i gwaru, miał skończyć potężnego marynarza w mgnieniu oka? Rola pomocnika bezwzględnie inteligentnego Plamy jest najbardziej znaną w filmowym dorobku
Bolesława Kamińskiego. Warto zatem wspomnieć aktora, tym bardziej, że dziś (15 lutego 2012 roku) przypada 20 rocznica jego śmierci.
"Hydrozagadka", fot. TVP
Kreacja Malutkiego w
"Hydrozagadce" była przedostatnią w życiu Kamińskiego. Rok później (w 1971 roku) zagrał dozorcę PGR, który bierze młodych bohaterów telewizyjnego serialu
"Jagoda w mieście" za złodziei i zamyka ich w szopie. U
Wadima Besrestowskiego pokazał się też w innym dziecięcym serialu –
"Tomku i psie". Ponadto można go zobaczyć u
Marii Kaniewskiej w
"O dwóch takich, co ukradli księżyc" i
"Pierścieniu księżnej Anny", jako pomocnika kierownika lunaparku w
"Małych dramatach” Janusza Nasfetera oraz jako lokaja w kręconym w łódzkim Pałacu Scheiblera (dziś Muzeum Kinematografii)
"Pavoncello" Andrzeja Żuławskiego. I to tyle. "Jego emploi bardzo ograniczały warunki fizyczne" – kwitują krótkie notatki, które pozostały po aktorze...
Przygodę ze sztuką, urodzony 20 lutego 1900 roku w Łodzi Kamiński, zaczął w teatrze. W latach 20. uczył się w szkole dramatycznej Franciszka Frączkowskiego we Lwowie, współpracował z łódzkimi i warszawskimi teatrami operetkowymi, kabaretami i rewiami. W 1925 roku Bolcio (bo tak go nazywano) znalazł się nawet na scenie słynnego Qui Pro Quo w obsadzie rewii
"Serwus Jarosy". Po wojnie grywał na łódzkich scenach. W wystawiającym rewiowe montaże Teatrze Gong oraz w Osie. Tu był m.in. Filipkiem w
"Złotych niedolach" -
jednym z ostatnich spektakli słynnego
Józefa Węgrzyna. Pełnił też krótko funkcję dyrektora Warszawskiego Teatru Objazdowego "Gnom". W nim blisko 20 aktorów-karłów pokazywało dzieciom
"Kopciuszka", czy "
O Janku, co psom buty szył"....
Z publicznością pożegnał się w
"Niemcach" Leona Kruczkowskiego wystawianych przez Teatr Ziemi Łódzkiej. Jako 62-letni mężczyzna zagrał… żydowskie dziecko. Bolesław Kamiński zmarł 15 lutego 1992 roku. Jest pochowany w Łodzi.