Michał Żebrowski nie może narzekać na brak propozycji filmowych, także w produkcjach zagranicznych. Aktualnie możemy go oglądać w jednej z głównych ról w serialu medycznym „Na dobre i na złe” (piątki, godz. 20:05, TVP 2 i TVP HD).
Jak aktor motywuje wybór swoich filmowych kreacji? – Otrzymałem zaskakująco dobrze napisaną 6-miesięczną propozycję roli w serialu
„Na dobre i na złe”, który od 13 lat cieszy się szaloną popularnością wśród Polaków, co jest sukcesem nawet na skalę europejską. Cieszę się, że mogłem wziąć w nim udział. A co do produkcji rosyjskich – jestem młodym małżonkiem i jeszcze młodszym ojcem, dlatego ostatnią rzeczą, na jaką mam teraz ochotę, są wyjazdy. Otworzyłem się na telewizję i cieszę się, że mogę po pracy wracać do domu.
Doktor Falkowicz, bohater, w którego wciela się
Żebrowski, porównywany jest do gburowatego geniusza sztuki lekarskiej, dr Housa. – Falkowicz jest barwną postacią i rzeczywiście nie boi się trudnych przypadków - mówi Żebrowski. W pierwszym odcinku na przykład operuje człowieka z dzidą w brzuchu. Arogancja i gburowatość Falkowicza sprawia, że to interesujący materiał do gry. Aktor nie powinien jednak oceniać postaci, którą gra, lecz wykorzystywać każdy element, żeby uatrakcyjnić widzowi oglądanie. W mojej roli jest co pokazywać.
Już 24 lutego 2012 roku (planowana premiera kinowa) będziemy mogli zobaczyć Michała Żebrowskiego w nowej roli. Zagra policjanta w thrillerze
"Sęp" w reżyserii
Eugeniusza Korina. Prawdopodobnie także w nadchodzącym roku swoją premierę będzie miała głośna produkcja "
Tajemnica Westerplatte" w reżyserii
Pawła Chochlewa, gdzie w roli majora Henryka Sucharskiego, Żebrowski zastąpił
Bogusława Lindę.
Więcej informacji o "Tajemnicy Westerplatte"