szukaj
login
Jak pisać na rynek animacji?
Andrzej Wojnach / Magazyn Filmowy SFP 2/2009   5 października 2011 18:07
A
A
A
Większość piszących do filmów animowanych specjalizuje się w scenariuszach przeznaczonych do serii filmowych. Tak jak Jeffrey Scott, jedna z gwiazd rynku scenarzystów animacji, trzykrotnie wyróżniony nagrodą Emmy. Scott jest autorem takich hitów animowanych jak „Spider-Man”, „Mapeciątka”, „Wojownicze żółwie ninja” czy „Smocze opowieści” - w sumie ponad 200 tytułów wyprodukowanych głównie przez wytwórnię Hanna-Barbera.
 
Swoje doświadczenia zebrał w książce „How to Write for Animation”, do której  słowo wstępne napisał Joseph Barbera, wspominając czasy, gdy do filmu animowanego nie pisano scenariuszy. Procedura tworzenia wyglądała wówczas w ten sposób, że wymyślano temat odcinka, a następnie grupa animatorów pod kierownictwem reżysera wymyślała kolejne gagi. W owym czasie animacja opierała się przede wszystkim na ruchu, dialogi pojawiały się rzadko.


Undo, reż. Marcin Waśko, making of, fot. Platige Image

Ale animacja tego rodzaju stawała się coraz droższa i w 1958 roku ograniczono tego typu produkcję. W miejsce  filmów kinowych pojawiła się telewizja, tyle tylko, że budżety telewizyjne były znacznie niższe niż produkcji przeznaczonej do kin. Studia musiały drastycznie ciąć koszty i wówczas narodziło się pojęcie „ograniczonej animacji” polegającej na zachowaniu klasycznej struktury narracyjnej i wprowadzeniu większej liczby dialogów  kosztem akcji. Telewizja bowiem nie sprzyjała podziwianiu piękna ruchu animacyjnego, wymagała za to sprytnych gagów, śmiesznych dialogów i dobrej historii. A do tego potrzebny był scenariusz. I stało się. Powstał nowy rynek filmowy, a na nim pojawił się scenarzysta animacji.

Rynek współczesnej animacji jest bardzo sformatowany; są animacje pełnometrażowe przeznaczone do
kin, animacje pełnometrażowe skierowane na rynek DVD, sitcomy animowane do emisji w primetime’ie, filmy na sobotni poranek, itd. A formatowanie zaczyna się od scenariusza. Producent nie może już ufać talentowi artystów, których zatrudnia. Musi mieć kogoś, kto rozumie strukturę opowieści, sposób rozwijania postaci, czuje dialog. A tym kimś jest scenarzysta piszący do animacji.

Na czym polega podstawowa różnica między pisaniem do animacji a pisaniem do produkcji typu live? Wynika ona z trybu produkcji animacji, gdzie precyzyjny scenariusz i storyboard decydują o kosztach realizacji. W animacji każdy ruch postaci i ruch ust trzeba na nowo wygenerować, narysować, ustawić. Każda zmiana scenariusza czy dialogu kosztuje, ponieważ wiąże się ze stworzeniem sekwencji animowanej na nowo. Tłumacząc to na język planu filmowego: nie da się zrobić kolejnego dubla i wybrać lepszej wersji. Trzeba przewidzieć i precyzyjnie zaplanować całą sferę psychologii postaci oraz jej ruchu. Martwa postać niezależnie od tego, czy jest wykonana z plasteliny, wycięta, narysowana czy wygenerowana, nie wniesie nawet cienia aktorskiej interpretacji. Musi zostać ożywiona i zestawiona z tłem dekoracji. Tak więc w scenariuszu filmu animowanego pojawia się wiele elementów, które w scenariuszu filmu typu live odgrywają drugorzędną rolę, ponieważ często rozstrzygane są dopiero na planie filmowym.

Druga niezmiernie ważna różnica to wspomniane już formatowanie przekazu animowanego. Na rynku animacji istnieje precyzyjny podział (targetowanie) widowni. Wspominałem już o bardzo generalnym podziale na film kinowy, film na DVD, sitcom czy poranno-sobotnie animacje. Ale to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Istnieją bowiem animacje: dla dzieci w wieku 0-3 lat, przedszkolne, wczesnoszkolne, dla szkoły podstawowej, dla nastolatków, familijne, dla dorosłych. Na to nakładamy siatkę: edukacyjne, poznawcze, muzyczne, przygodowe, interaktywne, rodzinne, etc. W każdym przedziale naszej siatki otrzymujemy pewną sumę oczekiwań widowni i inwestora. Dodajmy jeszcze wymagania psychologów dziecięcych, konsultantów-pedagogów, a otrzymamy końcowy obraz dotyczących tylko jednego z obszarów animacji. Nie wspomniałem jeszcze o całej grupie animacji dla dorosłych, animacji przeznaczonych do Internetu, na odtwarzacze typu mobile, etc, etc.

Tematów do rozważań o pisaniu na potrzeby rynku animacji nie zabraknie. Zainteresowani pisaniem do
filmów animowanych znajdą bezcenne informacje w książkach:   “How to Write for Animation” Jeffreya Scotta, “Animation Writing and Development” Jean Ann Wright, “Storytelling through Animation” Mike’a Wellinsa oraz “Animation Scriptwriting” Marilyn Webber.
ilość komentarzy: 0
- brak komentarzy -
POWIĄZANE WIADOMOŚCI
Imprezy   24 listopada 2011 17:44
Film na Świecie   13 listopada 2011 09:35
FILM PROF   3 października 2011 14:44
FILM PROF   18 września 2011 10:22
POWIĄZANE OSOBY
- brak powiązanych osób -