Na początku tego stulecia Jean-Pierre Jeunet ustanowił „Amelią“ wzorzec magicznej komedii romantycznej produkcji francuskiej. Parafrazując znane powiedzenie: „Amelii“ nie przeskoczysz, ale walczyć trzeba.
Czy jest to film gejowski? Tak, ale „inny”. Jeśli jednak ktoś nie chce oglądać dwóch facetów w łóżku, niech lepiej nie kupuje dvd, bo Russell i Glen większość czasu ekranowego spędzają właśnie w łóżku.
Mówił o sobie „Jezus”, widział w sobie Mesjasza. Syn kupca z Podola, więzień na Jasnej Górze, znajomy królów i cesarzy. Biedny jak mysz kościelna, a potem bogaty jak szejk.
W „Mildred Pierce” nie obserwujemy zaskakujących wydarzeń, nie padają też odkrywcze słowa. Istotą jest sposób, w jaki ukazano losy tytułowej bohaterki, i w jaki wypowiedziano to, co najbardziej znaczące.